W czym tkwi sekret dobrej nazwy?

Źródło: flickr.com cc - http://www.flickr.com/photos/verbeeldingskr8/3351438252/sizes/s/in/photostream/Dobra nazwa sprzeda wszystko. Każdy kto zajmuje się biznesem bardzo dobrze o tym wie. Jeśli masz świetny produkt, ale brakuje mu dobrej nazwy to nie licz na to, że kogoś nim zainteresujesz. Od nazwy zaczyna się wszystko i na nazwie wszystko się kończy. Ona spina w całość to wszystko co reprezentuje Twój produkt. Dobra nazwa już na sam początek mówi bardzo dużo o danym projekcie. Dlatego niezmiernie istotne jest to aby była perfekcyjnie dobrana.

Sam wielokrotnie miałem kłopot z tym jak znaleźć fajną nazwę do mojego pomysłu. Przez to kilka razy przepadła mi szansa na wytworzenie czegoś nowego. W jednym przypadku zrobił to później ktoś inny. Tylko i wyłącznie dlatego, że miał lepszą nazwę. Dzięki temu nauczyłem się przykładać większą wagę do tego jak tytułować nowe pomysły.

Od nazwy zaczyna się wszystko, bo to ona w pierwszej kolejności reprezentuje Twój projekt. Dobra nazwa zostaje szybko zapamiętana. Dzięki temu użytkownicy będą mogli ją sobie bez problemu przypomnieć i polecić Twój produkt znajomym. Fajna nazwa idąca w parze z dobrą usługą to pierwszy krok do osiągnięcia sukcesu. Jeśli komuś spodoba się i jedno i drugie, możesz być pewny tego, że będzie do Ciebie wracać.

Nazwa może definiować również to czym się zajmujesz. Przemycanie w niej profilu działalności jest na porządku dziennym więc nie bój się tego robić. Dzięki takiemu zabiegowi będzie łatwiej kojarzyć się użytkownikom. Przykładów nie trzeba szukać daleko: Google, LinkedIn, Demotywatory, Pytamy albo Plotek. Nazwy są łatwe i związane z profilem działalności danej strony, przez co kojarzą się zdecydowanie lepiej niż: Netsprint, Cafe, Chlory, Samosia czy też Kotek. Czasem jednak nawet mimo nieciekawej nazwy, niektórym produktom udaje się odnieść sukces. Z dobrą nazwą jednak zadanie to jest zdecydowanie łatwiejsze.

Nazwa może być wsparta przez motyw przewodni. Dzięki dodaniu chwytnego sloganu łatwo możesz wzmocnić jej przekaz. Jednak słabo dobrany motyw może zepsuć całe Twoje starania więc nie wciskaj go na siłę, bo efekt może być odwrotny do zamierzanego. Jeśli planujesz dodanie motywu przewodniego do nazwy postaraj się, aby był krótki i zachęcał do działania. To będzie sugerować użytkownikom, że to miejsce służy do tego. Będą robić to co mówi im motyw przewodni.

Nie kopiuj trendów. Jeśli wszystkie serwisy powstające w danym okresie kończą się lub zaczynają podobną frazą, to nawet nie myśl o tym żeby iść w tym kierunku. Sam wbijesz sobie gwóźdź do trumny. Nikt nie będzie kojarzył Twojego serwisu z tym co robisz, tylko z tym że jesteś kolejną stroną zaczynającą się na e lub kończącą się na o. Ostatnio bardzo modne jest używanie angielskich nazw zamiast polskich i zjawisko to zaczyna narastać. Niestety kiedy wiem, że osoba oceniająca projekt przychylniej odbiera nazwy anglojęzyczne to czasem wykorzystuję to z premedytacją. Należy pamiętać jedno: za jakiś czas moda minie, a nazwy pozostaną.

Jednej osobie ciężko może być wymyślić chwytny tytuł. Sam wiele razy się na tym łapałem. Dlatego do wymyślenia nazwy zaproś więcej osób. Rzucajcie pomysłami, powtarzajcie sobie wszystkie nazwy. Sprawdźcie jak przekonująco brzmi. Spytajcie kogoś obcego, z czym Ci się to kojarzy. Jeśli nie będzie mieć żadnego pomysłu, to znaczy że najprawdopodobniej to nie jest dobra nazwa. Nie bójcie się wykrzyczeć tego co wymyśliliście. Ludzie będą przecież używać nazwy jako wołacza! Spróbujcie też popełnić przy niej mały błąd. Pomyłkowe zarejestrowanie nazwy Google zamiast Googol jest na to idealnym przykładem na to jak dobry wydźwięk może mieć niewielka gafa.

Możesz zacząć mówić o sukcesie swojej nazwy kiedy użytkownicy zaczną używać jej jako czasownika: googlować, fejsbuczyć, lajkować, blipnąć to tylko niektóre z przykładów czasowników utworzonych od nazw serwisów lub ich funkcjonalności. Możliwe było to dzięki dobrze dobranej nazwie. Takie funkcjonowanie nazwy wzmacnia doświadczenia użytkowników korzystających z danego serwisu. Nazwa staje się czynnością, którą z przyjemnością się wykonuje. Czynność zaczyna zarażać innych i nagle okazuje się, że wszyscy robią to na co wskazuje wymyślona przez Ciebie nazwa.

Samą nazwą jednak nic na dłuższą metę nie zdziałasz, jeśli nie będziesz posiadać dobrego produktu. Nazwa zepnie go w całość. Dobra zostanie szybko zapamiętana. Sugerująca zaspokajanie konkretnych potrzeb użytkownika będzie się ławo kojarzyć. Wzmocniona sloganem zachęci do działania. Następnym razem kiedy będziesz sprzedawać komuś jakiś produkt, zastanów się czy dobrze dobrałeś nazwę. To bardzo smutne kiedy z powodu jednego słowa ktoś inny dostaje kontrakt.

P.S. Nie zapomnij oczywiście sprawdzić czy nazwa jest wolna 😉