Bariery innowacji: to zbyt ryzykowne

Bariery innowacji: to zbyt ryzykowneKażda zmiana niesie ze sobą niepewność. W przypadku innowacji jej poziom jest nawet wyższy niż przy innych przedsięwzięciach. Nie masz żadnej pewności, że to co planujesz przyniesie jakiekolwiek korzyści. Może cechuje Cię pewność siebie. Może z natury patrzysz na świat optymistycznie. A może czujesz, że tym razem masz nosa. To za mało. Zawsze znajdzie się ktoś krzyczący: „to zbyt ryzykowne, nie możemy zrobić tego projektu!”. Jako, że większość ludzi nie lubi ryzykować koalicja przeciwników szybko będzie rosła w siłę. Możesz jednak bez problemu zamknąć im usta. Musisz się tylko odpowiednio przygotować. Czytaj dalej Bariery innowacji: to zbyt ryzykowne

Innowacje w korporacji

Innowacje w korporacji - na obrazku widoczne jest niebo prześwitujące pomiędzy korporacyjnymi budynkamiKiedy cztery lata temu przybyłem do Wirtualnej Polski miałem ogromny apetyt na wdrażanie innowacyjnych pomysłów. Firma wydawała mi się idealnym miejscem na ich realizację. Perspektywa pracy dla dużego, renomowanego gracza działała na mnie bardzo mobilizująco. WP miała na swoim koncie kilka ciekawych produktów i usług. Liczyłem na to, że dostanę szansę na pokazanie moich pomysłów i umiejętności. Pojawiła się ona dość szybko. Niestety równie szybko została pogrzebana. Schemat ten powielał się dość często. Praca w korporacji wygląda zupełnie inaczej niż tego oczekiwałem. Trudno było mi zaakceptować sytuacje, w których szanse uciekały nam sprzed nosa. Jednak im więcej czasu spędzałem w pracy tym więcej prawidłowości dostrzegałem. Poruszanie w korporacyjnym świecie stało się wtedy dużo łatwiejsze. Okazało się, że korporacja i innowacje mogą iść ze sobą w parze. Trzeba tylko zrozumieć jak w dużych firmach działają pewne mechanizmy.
Czytaj dalej Innowacje w korporacji

Ryzyko innowacji

Ryzyko innowacji - obrazek przedstawia planszę gry Ryzyko, na poszczególnych polach umieszczone są jednostki wojskowe różnych graczyW czasach szkoły średniej jeden z moich przyjaciół – Marcin – miał poważny dylemat. Bardzo podobała mu się pewna dziewczyna. Nie miał jednak zielonego pojęcia jak się do niej zbliżyć. Nikt z grona znajomych jej nie znał co utrudniało nawiązanie kontaktu. Po pewnym czasie kombinowania zebrał się na odwagę, podszedł do niej i powiedział: „Cześć jestem Marcin. Długo zastanawiałem się jak mam zacząć tę rozmowę i wiem jedno. Gdybym nie spróbował Cię poznać to do końca życia plułbym sobie w brodę, że tego nie zrobiłem. Co robisz w piątek po szkole? Umówimy się na kawę?”. W najlepszym wypadku mógł liczyć na randkę. W najgorszym na salwę śmiechu i garść niewybrednych komentarzy pod swoim adresem. Dziewczyna doceniła jego dobre chęci i przyjęła zaproszenie. To co było później to zupełnie inna historia. Cała sytuacja nauczyła mnie tego, że warto ryzykować. W końcu zazwyczaj nie mamy zbyt wiele do stracenia.
Czytaj dalej Ryzyko innowacji