Ryzyko innowacji

Ryzyko innowacji - obrazek przedstawia planszę gry Ryzyko, na poszczególnych polach umieszczone są jednostki wojskowe różnych graczyW czasach szkoły średniej jeden z moich przyjaciół – Marcin – miał poważny dylemat. Bardzo podobała mu się pewna dziewczyna. Nie miał jednak zielonego pojęcia jak się do niej zbliżyć. Nikt z grona znajomych jej nie znał co utrudniało nawiązanie kontaktu. Po pewnym czasie kombinowania zebrał się na odwagę, podszedł do niej i powiedział: „Cześć jestem Marcin. Długo zastanawiałem się jak mam zacząć tę rozmowę i wiem jedno. Gdybym nie spróbował Cię poznać to do końca życia plułbym sobie w brodę, że tego nie zrobiłem. Co robisz w piątek po szkole? Umówimy się na kawę?”. W najlepszym wypadku mógł liczyć na randkę. W najgorszym na salwę śmiechu i garść niewybrednych komentarzy pod swoim adresem. Dziewczyna doceniła jego dobre chęci i przyjęła zaproszenie. To co było później to zupełnie inna historia. Cała sytuacja nauczyła mnie tego, że warto ryzykować. W końcu zazwyczaj nie mamy zbyt wiele do stracenia.

Podobne analogie związane z ryzykiem działają także w przypadku wdrażania innowacji. Wystarczy, że w miejscu imienia mojego przyjaciela wstawisz nazwę swojej firmy, a zamiast dziewczyny umieścisz pomysł jaki chodzi Ci po głowie. Jeśli jest on dobry, a Ty masz chociaż cień szansy żeby go zrealizować to może przynieść korzyści. Pamiętaj, że na rynku czai się konkurencja. Ona nigdy nie śpi. Co więcej będzie mieć chęć, aby sięgnąć po ten sam pomysł. Warto zatem rozpocząć jakieś działania. W końcu kto pierwszy ten lepszy. Analiza możliwych scenariuszy powinna dać Ci obraz tego czym tak naprawdę ryzykujesz:

  • Realizujesz innowacyjny pomysł i osiągasz sukces – sytuacja wymarzona. Ryzyko się opłaciło i przyniosło Ci wiele korzyści. Jesteś liderem, któremu wszyscy zaczynają zazdrościć i chcą go naśladować. Masz szansę dalej rozwijać pomysł i zapewnić sobie przewagę konkurencyjną na długie lata.
  • Realizujesz nowatorski pomysł i zachowujesz status quo – czyli nie jest dobrze, ale też nie jest źle. Finansowo też wychodzisz na zero. Rynek nie jest jeszcze gotowy na to co masz mu do zaoferowania. Zdobyta wiedza zaprocentuje dopiero w przyszłości. Warto jednak było spróbować. Twoja firma nic nie straciła. Kosztem mniej ważnych segmentów udało Ci się pozyskać niewielkie grono pionierów, których z czasem zaczną naśladować inni. Wizja przejścia do sytuacji wymarzonej jest w tym przypadku dość łatwa. Musisz jednak włożyć więcej pracy.
  • Realizujesz innowacyjny pomysł i ponosisz porażkę – to zdarza się często i jest możliwe do przewidzenia. Mało ludzi jednak dopuszcza do siebie myśl o tym, że przedsięwzięcie się nie uda. Przyczyn porażki mogło być wiele. Zły pomysł, błędy w jego realizacji, niewystarczająca analiza własnych możliwości i czyhających zagrożeń. Niemniej jednak udało Ci się zdobyć cenne doświadczenia oraz nową wiedzę. To wszystko zaprocentuje w przyszłości. Nic tak nie uczy jak porażka na własnej skórze. Popełnionych błędów nie powtórzysz już nigdy w życiu. Następnym razem przygotujesz się znacznie lepiej. Co do finansów to nie jest z nimi aż tak źle jak myślisz. W przypadku braku inwestycji Twój biznes na pewno nie zarobiłby więcej, a posiadane przez Ciebie nadwyżki zostałby przejedzone.
  • Nie robisz nic i osiągasz sukces – wielce nieprawdopodobne. Sytuacja taka może jednak się zdarzyć jeśli zajmujesz się czymś bardzo niszowym i nadeszła moda na renesans Twojej oferty. Nie ciesz się. Nie będzie to trwało długo i bardzo szybko da znać o sobie konkurencja, a wtedy wszystko powróci do równowagi.
  • Nie robisz nic i zachowujesz status quo – sytuacja, która ma bardzo małe szanse na wystąpienie. Na pewno będziesz usprawiedliwiać takie zachowanie na wiele sposobów. Ryzyko było zbyt duże, a potencjalne zyski za małe. Brakowało czasu i zasobów. Ponadto w tej chwili były ważniejsze rzeczy. Sprowadzały się do tego, że Twoja firma nie robiła nic ponad to co robi zawsze. W tym samym czasie cała konkurencja zachowuje się dokładnie tak samo jak Ty, dzięki czemu wszyscy zachowują swoje pozycje na rynku. Taki obrót spraw jest wręcz niemożliwy.
  • Nie robisz nic i ponosisz porażkę – bardzo prawdopodobne. Klapa na całej linii. Ciągle jednak zastanawiasz się nad tym jak mogło do tego dojść? Przecież robisz wszystko tak jak zawsze. Klientów jednak ubywa, zyski spadają. Wydajesz zatem jeszcze więcej pieniędzy, ale nie zmieniasz działań. Znajdujesz się na równi pochyłej i jeśli nic nie zmienisz znajdziesz się na dnie. Konkurencja w tym czasie nieustanie się rozwija. Do jedzenia tortu jest coraz więcej chętnych. Przez pewien czas ratowała Cię reputacja, jaką udało się wcześniej wypracować. Twoi klienci zauważyli jednak, że oferta konkurencji jest dużo lepsza. Tych strat nie da się nigdy odrobić.
  • Kopiujesz rozwiązania konkurencji i osiągasz sukces – sytuacja mało prawdopodobna, ale nie niemożliwa. Pracujesz ciężko nad powieleniem tego co oferują Twoi rywale i jakimś cudem robisz to od nich zdecydowanie lepiej. Co więcej rynek reaguje na to pozytywnie. Nie masz pojęcia jakim cudem udało Ci się osiągnąć sukces. Zazwyczaj ma to miejsce kiedy rynek nie jest jeszcze wystarczająco nasycony lub dopiero powstaje. Zdarza się to bardzo rzadko. Twój triumf nie potrwa jednak długo. Znajdzie się więcej takich jak Ty. Ponadto Ci, którzy już są obecni w grze będą mieć apetyt na to żeby stać się liderami.
  • Kopiujesz rozwiązania konkurencji i zachowujesz status quo – sytuacja taka najczęściej podyktowana jest w przypadkach kiedy firmie nie zależy na zdobyciu nowych klientów, ale pokazanie obecnym, że nie ma po co odchodzić do konkurencji. Kiedy uzależnisz się od powielania możesz popaść w niezłe tarapaty. Za każdym razem kiedy Twoi rywale wprowadzą nowe rozwiązanie trzeba będzie je skopiować. Twoja reputacja długo tego nie wytrzyma. Etykietki firmy, która kopiuje wszystko co się da i nie ma własnych rozwiązań bardzo trudno będzie się pozbyć. Prędzej czy później doprowadzi to do spełnienia się ostatniego scenariusza.
  • Kopiujesz rozwiązania konkurencji i ponosisz porażkę – taka sytuacja jest jednak bardzo często spotykana w wielu firmach. Gorycz porażki bardzo trudno będzie przełknąć, a ty nadal zastanawiasz się jak do tego doszło? Przecież robisz dokładnie to samo co inni. Wydajesz przy tym dużo pieniędzy, a wyników jak nie było tak nie ma. Jak klienci mogą nie dostrzegać tego czego udało Ci się dokonać? Liczysz na sukces, ale musisz stawić czoło spektakularnej porażce. Podnieść się po niej będzie bardzo trudno. Zmarnowane pieniądze są nie do odzyskania. Ten scenariusz występuje zazwyczaj w momencie, w którym ktoś decyduje się wejść z ofertą na bardzo nasycony rynek i nie udostępnia przy tym żadnej dodatkowej korzyści.

Kiedy znasz już bilans potencjalnych zysków i strat zastanów się nad tym czy większym ryzykiem jest wprowadzenie czegoś innowacyjnego czy też nie zrobienie niczego lub skopiowanie rozwiązań konkurencji. Na dłuższą metę, zarówno nie robienie niczego jak i kopiowanie tego co rynek już zna się nie sprawdzi. Takie rozwiązania są dobre w naprawdę niewielu przypadkach. Do tego ich efekty są krótkoterminowe. Na dłuższą metę prowadzi to staczania się po równi pochyłej i nieuchronnej katastrofy. Znam jednak wiele przypadków, w których firmy wolały polec kopiując rozwiązania niż przegrać robiąc coś nowatorskiego. Nigdy nie przestanie mnie to dziwić.

Jeśli jeszcze zastanawiasz się nad tym czy warto ryzykować to pomyśl o korzyściach jakie możesz osiągnąć w perspektywie długoterminowej. Nawet jeśli Twoje działania od razu nie przełożą się na wyniki finansowe bilans będzie dodatni. Nowa wiedza, umocnienie marki, korzyści osiągane przez Twoich partnerów i pracowników, czy też wzmocnienie Twojej organizacji to niektóre z nich. Pamiętaj jednak, że pomysł jaki chcesz zrealizować powinien być dobrze przemyślany. Dodatkowo musisz mieć możliwość jego realizacji. Nie ma sensu porywać się z motyką na słońce. Warto ryzykować i robić to z głową. W przeciwnym wypadku zawsze będziesz żałować tego, że zabrakło Ci odwagi, aby spróbować.

Źródło obrazka: flickr.com (CC)