OptimEyes sprawdzi kto ogląda reklamę outdoorową

Innowacja - OptimEyes sprawdzi kto ogląda reklamy outdoorowePolska szkoła marketingu kocha reklamę outdoorową. Można znaleźć ją wszędzie. Na przystankach, przydrożnych bilbordach, słupach ogłoszeniowych, elewacjach budynków, witrynach sklepowych, samochodach czy też ogródkach. Wiele polskich miast to jedne wielkie słupy ogłoszeniowe. Banery po prostu muszą być wszędzie. Do tego powinno być ich więcej niż ma konkurencja. No i oczywiście mają być większe, lepsze i bardziej kolorowe. Niestety dość trudno zbadać skuteczność takiego rodzaju marketingu. Przecież nikt nie wie kto, kiedy i jak długo patrzy na takie reklamy. Jednak już niebawem może się to zmienić.

Wszystko za sprawą Amscreen – największej europejskiej firmy działającej na rynku medialnych ekranów cyfrowych. Przedsiębiorstwo dysponuje 5 000 ekranów wyświetlających reklamy, które każdego tygodnia docierają do 50 milionów odbiorców. Już w tej chwili nośniki udostępniane przez Amscreen umożliwiają targetowanie reklam do określonych grup odbiorców, które mogą być im pokazywane w wybranych miejscach i czasie. Misją firmy jest dostarczanie przekazu reklamowego, który można zmierzyć. Stąd zapewne zrodził się pomysł na sprawdzanie, kto ogląda reklamy.

Innowacja w reklamie outdoorowej

Idea OptimEyes jest prosta. Ekrany wyświetlające reklamy posiadają kamery, które rejestrują kogo przyciąga przekaz. Oprogramowanie rozpoznające twarze na tej podstawie sprawdza jakiej płci są odbiorcy i w jakiej grupie wiekowej się znajdują. System bada też ilość potencjalnych i aktywnych odbiorców oraz rejestruje informacje o lokalizacji i czasie. Obraz rejestrowany przez kamerę nie jest nagrywany. W ten sposób firmy korzystające z tych nośników mogą sprawdzić czy ich reklamy trafiają do wybranej grupy docelowej. Wiedza na ten temat pozwoli lepiej wykorzystać budżet reklamowy.

Testy narzędzia trwają właśnie w Wielkiej Brytanii w sklepach i stacjach benzynowych sieci Tesco. Informacjom jakimi dysponuje system brakuje wiele do tego co oferują systemy analityki stron internetowych czy aplikacji mobilnych. Nie zapominajmy jednak, że OptimEyes przeciera szlaki w dziedzinie badania skuteczności reklamy outdoorowej. Podobnych danych nie jest chyba w stanie dostarczyć żadna konkurencyjna firma. Nadawca przekazu reklamowego może w czasie rzeczywistym przeglądać wyniki kampanii i ją optymalizować. To ogromna korzyść.

John Wanamaker powiedział: „Połowa pieniędzy, którą wydaję na reklamę jest wyrzucona w błoto. Problem w tym, że nie wiem która to połowa”. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom pokroju OptimEyes można będzie się przekonać, która to połowa. W dzisiejszych czasach nie ma sensu marnować czasu i pieniędzy na coś czego nie można zmierzyć. W tym kierunku będzie zmierzać tradycyjny marketing. Pytanie nie brzmi czy tylko kiedy stanie się to obowiązującym standardem?

Źródło obrazka: flickr.com (CC) ell brown