Kto pyta nie błądzi, bo użytkownicy znają odpowiedzi na wszystko

Źródło: Flickr.com cc - http://farm5.static.flickr.com/4124/4981153823_fe11c75aab_m.jpgDo refleksji nad rynkiem serwisów Q&A w Polsce skłoniła mnie 5 rocznica uruchomienia serwisu Pytamy.pl. 21 maja 2006 chwilę po północy Grzegorz Marczak wypuścił serwis na świat i od tamtej pory popularność stron z pytaniami i odpowiedziami stale rośnie. Pomysł wcale nie był oryginalny, bo wzorował się na świetnie już wtedy znanym Yahoo Answers. Sukces Pytamy przyciągnął zainteresowanie portali. W lipcu 2008 Wirtualna Polska kupiła serwis. Do gry włączył się również portal o2.pl i wypuścił kilkanaście serwisów tematycznych działających na zasadzie Q&A. W grudniu 2010 tuż przed samą gwiazdką Onet.pl przejął największy tego typu serwis na rynku: zapytaj.com.pl. Kwoty transakcji nie ujawniono, ale wynosiła ona na pewno ponad 1 mln zł.

Ewolucja jaką przeszły serwisy Q&A jest bardzo interesująca. Zaczęło się od prostych stron umożliwiających zadawanie pytań, na które mogli odpowiedzieć inni użytkownicy. Znajdywanie odpowiedzi na pytania zaczęły również umożliwiać wyspecjalizowane wyszukiwarki opierające swoje algorytmy wyszukiwania na języku naturalnym. Kolejnym etapem było tworzenie serwisów specjalistycznych, w których na pytania odpowiadali eksperci. Następnie pojawiły się strony, których głównym założeniem było pytanie konkretnego użytkownika. Mechanizmy Q&A pojawiły się również w innych serwisach społecznościowych. Świetnym przykładem jest tu LinkedIn, które dostrzegając potencjał narzędzia udostępniło je swoim użytkownikom. Dzięki rozwojowi społeczności internetowych, użytkownicy serwisów Q&A coraz częściej mogli szukać odpowiedzi na pytania wśród swoich znajomych. To skłoniło Facebooka do udostępnienia takich funkcji w obrębie swojej społeczności. Równolegle wyłoniła się również inna kategoria tego typu serwisów, czyli strony na których użytkownicy odrabiali za innych ich zadania domowe.

Sam brałem udział w tej ewolucji na naszym rodzimym rynku. W sierpniu 2009 dostałem pod opiekę serwis Pytamy.pl i rozpocząłem przygotowania do gruntownej przebudowy strony. Projekt od momentu koncepcji do wypuszczenia na świat trwał aż 14 miesięcy i przyniósł bardzo dobre efekty. Nowe Pytamy oferuje użytkownikom wiele ciekawych funkcjonalności, których nie można znaleźć na stronach konkurencyjnych. Przez niecałe 2 lata udało mi się potroić liczbę unikalnych użytkowników odwiedzających serwis z nieco ponad 700 000 do prawie 2 500 000. Ostatnio również zapytaj.com.pl zapowiedziało wprowadzenie zmian w swoim serwisie, więc widać że ewolucja toczyć się będzie dalej.

Pytania i odpowiedzi stały się prawdziwym hitem. Fenomen bierze się z tego, że użytkownicy chętnie lubią pytać, a inni jeszcze chętniej dzielą się swoją wiedzą na dany temat. Dziś na największym polskim serwisie Q&A dodawanych jest od 15 000 – 30 000 pytań dziennie, a ilość odpowiedzi liczona jest w setkach tysięcy. Pierwszego dnia po uruchomieniu funkcjonalności Q&A na Facebooku dla użytkowników z USA zadanych zostało ponad 90 000 pytań. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się również prace domowe i strony oferujące możliwość zadania pytania konkretnemu użytkownikowi. Siłą większości serwisów Q&A jest wysokie pozycjonowanie się w Google. Ruch generowany za pośrednictwem wyszukiwarek internetowych może stanowić zdecydowaną większość wejść na stronę. W przypadku dużych serwisów jest to od 50-70%.

Czy na rynku jest jeszcze miejsce dla jakiegoś dużego gracza, który może kompletnie zmienić reguły gry? Tak się składa, że jest. Takim graczem może być oczywiście nk.pl. Jeśli postanowi włączyć się do wyścigu, ma ogromne szanse na zdobycie prowadzenia w stawce. Serwis zazwyczaj z powodzeniem kopiuje sprawdzone wzorce więc jest spore prawdopodobieństwo, że pójdzie również w tym kierunku. Nk posiada wszystko co jest potrzebne do tego aby uruchomić funkcjonalności Q&A i szybko przegonić wszystkich graczy:

– zbudowała największą społeczność internetową w Polsce,

– użytkownicy serwisu chętnie organizują grupy znajomych i wspólnych zainteresowań,

– spora grupa użytkowników to uczniowie i studenci, którzy potencjalnie mogą szukać odpowiedzi na pytania w serwisie, co więcej w nk.pl jest bardzo duża grupa absolwentów szkół i uczelni, która może dzielić się swoją wiedzą, dzięki temu bardzo łatwo można by oprócz samego pytania i odpowiadania wykorzystać modę na rozwiązywanie zadań domowych,

– użytkownicy chętnie korzystają z forum serwisowego, które bardzo łatwo można by przebudować na potrzeby nowych funkcjonalności, do szybkiego zadawania pytań i udzielania odpowiedzi można z powodzeniem wykorzystać śledzika oraz komunikator NK Talk,

– część użytkowników nk.pl posiada konta na już istniejących serwisach Q&A,

– funkcjonalności Q&A można również  bardzo łatwo zmonetyzować, w przypadku kiedy istniała by potrzeba uzasadnienia biznesowego dzięki wirtualnej walucie jaką są eurogąbki.

Argumentów wskazujących na potencjalny sukces nk.pl na polu pytań i odpowiedzi jest całkiem sporo. Jedynym problemem nk może być zamknięcie się na Google, ale podobnie jak Facebook zrekompensuje to sobie dużym ruchem wewnętrznym. Potencjał mimo wszystko jest ogromny. Wystarczy, że 5% użytkowników strony zaangażuje się w pytanie i odpowiadanie i okaże się, że jest ich 600 000 – 700 000. Patrząc na to jak wielu użytkowników używa śledzika, gra w gry czy korzysta z wewnętrznego komunikatora, można przypuszczać że ta liczba byłaby zdecydowanie większa. Czy zatem dojdzie do rewolucji na polu Q&A w Polsce? Tego nie wiem, wydaje się jednak, że wprowadzenie takich funkcjonalności na nk.pl jest tylko kwestią czasu. Pewne jest jednak to, że zawsze będzie o co pytać więc rozwój tego typu serwisów prędko się nie skończy.