Kopiuj-wklej, czyli quo vadis Internecie?

Gospodarka internetowa ma się dobrze i wg. raportu Boston Consulting Group będzie mieć się jeszcze lepiej. W tej chwili sieć stanowi większy procent PKB Polski niż górnictwo i niebawem wyprzedzi rolnictwo, ochronę zdrowia czy też usługi finansowe. Perspektywy rozwoju całego sektora są bardzo obiecujące: do 2015 roku wartość gospodarki internetowej zwiększy się do pułapu 77 – 92 mld zł w stosunku do 35,7 mld zł w 2009 roku. Branża ma ogromny potencjał w zrostu co niewątpliwie cieszy, niestety nie jest jednak aż tak różowo jak mogłoby się wydawać.

Główną składową tak dobrego wyniku gospodarki internetowej w Polsce jest są zakupy w sieci. Dzięki e-commerce miliony naszych rodaków mogą zaoszczędzić sporo pieniędzy. Niestety bardzo wysoka konsumpcja, stanowiąca ok. 70% wartości całego sektora, pokazuje to również jak mało innowacyjnym rynkiem jest polski Internet. Jesteśmy społeczeństwem w głównej mierze konsumującym, w mniejszym stopniu tworzącym. Chętnie przejmujemy sprawdzone na zachodzie rozwiązania i robimy to coraz szybciej. Nie lubimy podejmować ryzyka, przez co stajemy się mistrzami naśladownictwa. Allegro, Bloog, Demotywatory, Grupper, Lokter, Netsprint, NK, Nokaut, Onet, Pytamy, WP, Wrzuta, Wykop,  Zumi – to nie są nasze pomysły. Można by wymieniać długo, bo serwisy będące kopiami już działających w Stanach stanowią bardzo duży odsetek wszystkich stron w sieci. Niestety jak widać prawie wszyscy idą na łatwiznę.

Czy to źle, że kopiujemy sprawdzone pomysły, na który jest popyt? I tak i nie. Z jednej strony kopiując to co sprawdzone ryzykujemy mniej, nie musimy zastanawiać się nad tym czy ktoś w ogóle będzie chciał z tego korzystać i  jak dokładnie ma działać dany serwis. Z drugiej jednak strony tracimy przez to szanse na stworzenie czegoś własnego, co mogłoby zrewolucjonizować rynek. Kopiowanie tak naprawdę jest złe. Bardzo złe. Nie mam oczywiście nic przeciwko przejmowaniu pewnych wzorców, które ułatwiają użytkownikom korzystanie z sieci i jej eksplorację. Mówię stanowcze nie przejmowaniu gotowych projektów. Powielając ciągle pomysły innych stajemy się mniej kreatywni i innowacyjni. Kopiowanie bardzo szybko może wejść nam w krew i czasem nie zdążymy się nawet obejrzeć, a stanie się ono naszą główną działalnością. Jeśli często słyszysz: zobacz co oni zrobili, my też musimy to mieć, widziałem u nich to i tamto, zróbmy też tak u nas, czemu my jeszcze tego nie mamy – możesz być pewien, że jesteś na dobrej drodze żeby stać się chodzącym kopiuj-wklej.

Kiedy my przyjmujemy rozwiązanie wymyślone przez kogoś innego jesteśmy w miejscu, w którym on był kilka miesięcy wcześniej. Jego produkt przechodzi już ewolucję, za którą my nie potrafimy nadążyć. Pomysłodawca obserwując w działaniu swój pomysł stara się go jak najlepiej dopracować, aby sprostać wymaganiom obecnych i potencjalnych odbiorców. Kiedy uda Ci się skopiować pomysł i wypuścić go na rynek po chwili orientujesz się, że pierwowzór jest już w zupełnie innym miejscu. Jak mogłeś nie zauważyć tego, że przecież można podążyć w tym kierunku? Szczerze mówiąc nie miałeś na to żadnych szans. To nie był przecież Twój pomysł! Nie tracąc czasu ruszasz do pracy, żeby skopiować nowe rozwiązanie. Okazuje się jednak, że po chwili pierwowzór ewoluuje i  zostawia Cię w tyle. Czemu znowu na to nie wpadłeś? Bo to nie był Twój pomysł! Wpadłeś w cykl powielania, z którego bardzo trudno będzie Ci się wydostać.

Jak grzyby po deszczu powstają kolejni naśladowcy, którzy liczą że uda im się wykroić dla siebie kawałek tortu. Skoro on zarobił to my też możemy! To tak nie działa. Pierwszy zawsze zgarnia wszystko i dyktuje dalsze warunki gry. Pierwszy jest kreatywny, inni tylko go naśladują. To on przeciera szlak i przyciąga do siebie pierwszych klientów. Z nimi przychodzą kolejni. Naśladowcy mogą obejść się smakiem.

Sieć będzie się rozwijać dynamicznie. Dostęp do Internetu będzie tańszy, szybszy, a sama sieć będzie bardziej spersonalizowana. Social media, vod,  aplikacje mobilne, wyszukiwarki, społeczności, wirtualne waluty, produkty premium, gry, muzyka, dostęp do informacji, zakupy grupowe, e-commerce i wiele innych aspektów składających się na gospodarkę internetową będzie rosnąć w ogromnym tempie. Jeśli chcesz coś kopiować, to niech to będą: rozwiązania, standardy i wzorce ułatwiające życie użytkownikom. Jeśli chcesz aby odbierano Ciebie jako osobę kreatywną i twórczą nie powielaj gotowych cudzych pomysłów. W przeciwnym wypadku przypniesz sobie etykietkę kopiuj-wklej. I nie ważne, że robią tak wszyscy w Polsce. Nie patrz na innych, bądź sobą i sprzedawaj światu swoje świeże pomysły. Zamiast ciągle naśladować pora wziąć się do roboty i stworzyć coś innowacyjnego!