Innowacje w czasach kryzysu

Źródło: flickr.com cc - http://www.flickr.com/photos/domibrez/3077945254/sizes/s/in/photostream/Gospodarka rozwija się w cyklach. Koniunktura ma to do siebie, że co jakiś czas po prostu musi się zmienić. Badamy ją na różne sposoby, aby wiedzieć w jakiej fazie cyklu znajduje się ona w danej chwili. Wiedza ta umożliwia nam również przygotowanie się na to co ma dopiero nastąpić. Depresja to czas, w którym teoretycznie gorzej już być nie może. Po niej następuje ożywienie i gospodarka dynamicznie zaczyna się rozwijać. Faza rozkwitu oznacza stabilizację, ale również koniec marzeń o większych zyskach. Po tym koniunktura się załamuje i dochodzi do kryzysu. Najczęściej jedyną rzeczą, która podczas kryzysu rośnie jest bezrobocie. Spadają popyt, produkcja, ceny i inwestycje. Gra rynkowa charakteryzuje się jeszcze jedną cechą. W momencie kiedy ktoś przegrywa, wygrywa ktoś inny. Podczas załamania gospodarczego przegranych jest zawsze wielu, warto więc wykorzystać nadarzającą się okoliczność. Trzeba tylko wiedzieć, na jakiego konia warto postawić. Są nim innowacje.

Kryzys to trudny czas dla wielu firm. Sytuacja, w której zdobywanie nowych klientów graniczy z cudem, a zyski topnieją w zastraszającym tempie często doprowadza przedsiębiorstwa na skraj bankructwa. Nadmierny entuzjazm i zbytnie zaufanie w swoją nieomylność, które bardzo często towarzyszą nam w fazie rozkwitu, są zgubne podczas kryzysu. Złe decyzje mszczą się na nas ze zdwojoną siłą, a nietrafione inwestycje oznaczają bezpowrotną stratę kapitału. Podczas dekoniunktury wiele firm szuka oszczędności wszędzie gdzie tylko się da. Zmniejszanie zatrudnienia, optymalizacja kosztów produkcji, zmiana polityki cen, mniejsze wydatki na promocje i renegocjacja umów to powszechnie wykorzystywane narzędzia, które służą do obrony przed kryzysem. Większość firm popełnia jednak błąd tnąc wydatki związane z innowacyjnością. Kryzys to najlepszy czas na tego typu inwestycje. Korzyści jakie z nich wynikną będą mieć różny charakter i wpływ na naszą organizacje. Będą pojawiać się też w różnym czasie. Niektóre odczujemy od razu, inne dadzą o sobie znać dopiero kiedy kryzys się skończy.

Wykorzystać zastój

Nie ma lepszego momentu na przegonienie konkurencji niż chwila, w której przestaje się ona rozwijać. Jeśli podczas kryzysu firmy przestają inwestować w innowacje to każdy, kto postąpi odwrotnie ma szansę na zbudowanie przewagi konkurencyjnej. Reakcja konkurencji na pojawiające się innowacje zawsze będzie spóźniona. Jej skutkiem najprawdopodobniej będzie chęć skopiowania nowego rozwiązania. Część firm nie zastanawia się nad tym czy wdrażanie danej innowacji ma jakikolwiek sens. Chcą ją po prostu mieć ponieważ mają ją też inni. Efektem tego jest zmarnowanie czasu i pieniędzy na powielanie cudzych pomysłów zamiast skupić się na stworzeniu czegoś własnego.

Liczy się cena

Jeśli możemy sprzedawać coś taniej niż konkurencja, a mimo tego mamy naprawdę przyzwoitą marżę to kryzys jest nam niestraszny. W czasie kiedy koniunktura nie jest korzystna klienci bardzo często są w stanie zmienić swoje przyzwyczajenia i zrezygnować z dobrej oferty na rzecz tańszej. Jeśli dodatkowo jest ona równie lub chociaż porównywalnie dobra jak ta droższa nie będą mieć żadnych sentymentów. Inwestowanie czasu i pieniędzy w innowacje umożliwiające nam zmniejszenie kosztów, podniesienie jakości lub zaoferowanie dodatkowo czegoś ekstra sprawi, że może się to okazać najlepszą inwestycją w naszym życiu.

Promocja goni promocję

Obniżki cen nie tyczą się tylko naszych produktów. Na rynku może tanieć wszystko. W związku z tym może okazać się, że koszt wdrożenia zaplanowanych przez nas innowacji będzie niższy niż wstępnie zakładaliśmy. Wybór najlepszej oferty może mieć ogromny wpływ na nasz budżet i stać się czynnikiem, dzięki któremu pojawią się w nim dodatkowe kwoty. Z powodzeniem możemy je zainwestować lub wydać na promocję naszych produktów i usług. Ceny reklam w kryzysie to coś co spada bardzo mocno. Sprzedawca ma do wyboru dwie opcje: albo sprzeda reklamę taniej, albo przepadnie mu szansa na jakikolwiek zysk. W czasie prosperity od cen katalogowych reklam dostaje się zazwyczaj 50% zniżki. W dobie kryzysu rabaty są jeszcze większe.

Błękitny ocean

Ciągły rozwój i udoskonalanie swojego przedsięwzięcia to również szansa na odkrycie błękitnego oceanu – nowego rynku, którego jeszcze nikt nie zagospodarował. Korzyści wynikających z pierwszeństwa jest bardzo dużo. Zdobywa się know-how jakiego nie mają inni, pozyskuje się klientów, którzy do tej pory nie istnieli, zdobywa się źródło stałych zysków na lata. Pojawienie się konkurencji w większości przypadków nie stanowi żadnego zagrożenia ponieważ musi jej wystarczyć ten kawałek tortu, który jej pozostawimy.

Przejęcie inicjatywy i konkurencji

Kryzys to idealny moment na pozbycie się konkurentów lub ich przejęcie. Kiedy firmy nie radzą sobie z nową sytuacją gospodarczą mają trzy wyjścia: zamknąć działalność, przeprowadzić restrukturyzację albo odzyskać zainwestowane środki poprzez sprzedaż przedsiębiorstwa. Wycena firm w dobie dekoniunktury w porównaniu do fazy rozkwitu może być niższa nawet o połowę. Z przejęciem może wiązać się dużo wyzwań i zagrożeń, ale jest to też szansa na pozyskanie patentów, innowacji i know-how, których w innej okoliczności przejąć nie bylibyśmy w stanie.

Ponowne przeanalizowanie pomysłów

Czas, w którym każdą wydawaną złotówkę ogląda się dwa razy wymusza na nas podejmowanie tylko trafnych decyzji. Nastąpienie kryzysu nie musi oznaczać, że zrezygnujemy z naszych planów dotyczących rozwoju. Wtedy warto zastanowić się nad sensownością niektórych przedsięwzięć i ich roli w naszej strategii innowacyjności. Być może istnieje prostszy i tańszy sposób na ich realizację. Możliwe, że byliśmy w błędzie i na fali sukcesów wybraliśmy zły kierunek, który prowadzi do ślepej uliczki w czasie kryzysu. Zrewidowanie swoich planów i wybór najlepszych pomysłów oznacza dodatkowe korzyści. Mogą nimi być dodatkowe zyski, ale również niższe koszty.

Obszary innowacji

Innowacje to nie tylko nowe produkty. Mogą być one związane z procesami, organizacją naszego przedsięwzięcia czy też marketingiem. Kryzys to doskonały czas, aby przyjrzeć się im wszystkim i zastanowić się w co warto inwestować nasze środki. Skupienie się na procesach może zaowocować stworzeniem nowej metody produkcji lub dystrybucji. Innowacje w zarządzanie organizacją mogą doprowadzić do lepszej alokacji zasobów i ich optymalizacji. Odkrycie nowego chwytu marketingowego spowoduje pozyskanie nowych klientów. Rozwijajmy to w czym jesteśmy najlepsi ponieważ w tym tkwi nasz największy potencjał. Nie zapominajmy o naszych słabostkach, ponieważ może okazać się, że ich zniwelowanie wcale nie będzie takie trudne.

Przeżyją tylko najsilniejsi

Kryzys wymusza na naszej firmie, aby pokazała swój prawdziwy charakter. Jeśli go przetrwamy wyjdziemy z tej lekcji dużo silniejsi niż firmy, które dopiero powstaną. Nauczeni tego, aby optymalizować koszty, inwestować w rozwój i nasze silne strony będziemy znacznie groźniejszym przeciwnikiem dla naszej konkurencji. Innowacje wytworzone w czasie niesprzyjającej koniunktury pozwolą nam jeszcze szybciej uciekać przed rywalami. Również nasi klienci docenią to, że przetrwaliśmy kiedy inni upadali. To da im jasny przekaz: tej firmie warto zaufać ponieważ zawsze sobie poradzi.

Koszt utraty wiedzy

Jeśli przestajemy się rozwijać odbieramy sobie szansę na zdobycie nowej wiedzy i doświadczeń. Korzyści jakie w związku z tym utracimy są zazwyczaj nie do odzyskania. Rezygnacja z możliwości zdobycia know-how w perspektywie czasu może okazać się bardzo kosztowna. Po pierwsze odłożenie jej w czasie spowoduje, że zaczniemy się ją pozyskiwać w zupełnie innych realiach niż te, do których została stworzona. Po drugie może okazać się, że niezbędne będzie pozyskanie dodatkowej wiedzy, która nie istniała w pierwotnych założeniach. Po trzecie koszt jej zdobycia będzie wyższy niż wcześniej. Po czwarte odbierzemy sobie szansę na odkrywanie nowych ścieżek, które dałaby nam wiedza i nie będziemy w stanie się rozwijać. Po piąte może okazać się, że wszyscy konkurenci już ją posiadają i zostaniemy potraktowani przez rynek jako outsiderzy.

Podsumowanie

Najgorszym rozwiązaniem w czasie kryzysu jest nie zrobić nic. Dla innowacyjnych firm kryzys to nie zagrożenie, ale przede wszystkim szansa. Inwestując w innowacje możemy go przejść tak jakby wcale go nie było. Dekoniunktura to doskonała lekcja dla nas i naszej organizacji, która procentować będzie przez całe życie. Przetrwanie kryzysu to domena najlepiej przystosowanych i najsilniejszych. Szybkie zaadaptowanie się do nowej sytuacji sprawi, że żaden kryzys nigdy nas nie zaskoczy. Kiedy konkurencja się zatrzymuje, my musimy ruszyć do przodu. Kiedy liczy się każdy grosz, innowacje pozwolą nam zmniejszyć koszty. Kiedy wszyscy przestają się reklamować za niewielkie pieniądze możemy odkryć zupełnie nowe kanały dystrybucji naszego przekazu. To również doskonały czas na przejęcia i zrewidowanie naszej strategii innowacyjności. Inwestycje w innowacje zawsze będą się opłacać.