Gdańsk lubi blogerów

Gdańsk lubi blogerówGdańsk lubi wolność i lubi blogerów. Biorąc pod uwagę to jak zorganizowana została tegoroczna konferencja Blog Forum Gdańsk można mieć pewność, że Gdańsk blogerów kocha. Ponad 300 zaproszonych gości, 50 wygłoszonych prelekcji i 130 000 osób oglądających transmisje w sieci mówi samo za siebie. Miałem przyjemność być wśród uczestników i muszę przyznać, że organizatorzy po raz kolejny spisali się na medal.

Na BFG2012 udałem się wraz z Dominiką. Taksówkarz pomylił nieco trasę i wylądowaliśmy po tej stronie stadionu gdzie brama była akurat zamknięta. Okazało się, że nie byliśmy jedynymi osobami, które natrafiły na ten problem. W tym samym miejscu znalazła się bowiem jeszcze jedna blogerka: Patrycja Musialska. Zabraliśmy ją do naszego pojazdu i po paru minutach udało nam się dojechać na miejsce.

Od tej pory wszystko działo się naprawdę szybko. Miło było zobaczyć na miejscu wielu starych znajomych. Podczas rejestracji zamieniłem parę słów z Martą Szadowiak, z Projekt PR, z którą miałem przyjemność współpracować na poprzedniej edycji konferencji. Uśmiech i masa pozytywnej energii to jej znaki rozpoznawalne. Ten entuzjazm udzielał się wszystkim. Zostaliśmy zaproszeni do zrobienia pamiątkowego zdjęcia przy okazji zgarniając ze sobą Kamilę Wardyn prowadzącą bloga: Between the cities.

Po wyjściu z rejestracji trafiliśmy do ogromnego holu, z którego doskonale było widać murawę stadionu. Goście rozmawiali przy kawie, a patroni medialni czuwali na swoich stanowiskach. Bardzo się ucieszyłem na widok mojego byłego zespołu z WP.PL, który jak co roku był odpowiedzialny za kręcenie wywiadów z prelegentami. Za parę dni na pewno wszystkie nagrane przez nich materiały pojawią się na oficjalnym blogu konferencji prowadzonym na platformie bloog.pl.

Nadszedł czas na oficjalne otwarcie konferencji. Ewa Salamon i Krystian Cieślak powitali wszystkich gości i przez cały czas czuwali nad tym co dzieje się na PGE Arenie. Im oraz reszcie ekipy należą się im duże brawa, bo ogarnięcie tylu tematów i zadbanie o uczestników to naprawdę nie lada sztuka.

Przed wejściem na salę, w której to wszystko się zaczęło spotkałem mojego byłego dyrektora, z którym wspólnie miałem okazję obejrzeć prelekcję prowadzoną przez Williama Echiksona. Po tym wystąpieniu rozpoczęły się prezentacje na 4 różnych ścieżkach tematycznych. Ja obejrzałem tą przygotowaną przez Pawła Tkaczyka. Opowiadał o sposobie, dzięki któremu można stać się sławnym blogerem. Sprawa jest prosta i co więcej można ją załatwić na 2 sposoby: być sławnym i zostać blogerem albo być blogerem i zostać sławnym. Bułka z masłem.

Okazało się, że w tym samym rzędzie co my siedział Kominiek. Jako, że zupełnie przypadkiem miałem przy sobie jego książkę „Bloger” postanowiłem zdobyć dedykację od autora. Poszło całkiem gładko i po chwili mogłem cieszyć się z pierwszej w życiu dedykacji jaką napisał na swojej książce. Ktoś już mi sugerował wystawienie jej na Allegro, ale jak na mój gust dużo lepiej będzie wyglądać na półce z książkami innych blogerów.

W drodze na kolejną prelekcję spotkałem bardzo silną grupę blogerów: Piotra Gąszcza i Johna Biggsa z TechCrunch. Piotr przedstawił nas sobie i okazało się, że John podobnie jak ja lubi innowacje i bardzo dobrze radzi sobie z naszym językiem. Zamieniliśmy parę zdań na temat zegarków, rowerów i innych bajerów i wymieniliśmy się wizytówkami. Resztę pogawędki postanowiliśmy przełożyć na następny dzień. Chwilę później w zasięgu wzroku pojawił się kolejny dobry znajomy Łukasz Kołodziej, który ostatnio zajmuje się aktywizowaniem wszystkich mieszkańców Puław.

Blog Forum Gdańsk 2012

Czas płynął bardzo szybko, a dookoła działo się wiele naprawdę ciekawych rzeczy. Bardzo trudno było mi się zdecydować na jaki panel dyskusyjny się wybrać. Padło na: „Blogowanie sposobem na życie”. Dyskusję prowadził Paweł Opydo, a głos w niej zabierali Natalia Hatalska, Kominek i Maciej Budzich. Było dużo śmiechu i masa pytań z sali. W kuluarach udało mi się podpytać Maćka o temat tego co bloger będzie robić na emeryturze. Podobnie jak wiele innych osób Maciej nie liczy na emeryturę od naszego rządu. Nie zamierza też przestać robić tego co teraz. Trzeba przyznać, że to naprawdę fajny pomysł na złotą jesień swojego życia.

Po przerwie na lunch udałem się na Hyde Park. Na miejscu spotkałem świeżo upieczonego doktora Grzegoża Stunżę, który prowadzi blog Edukator Medialny. Pomysł, z krótką prezentacją swoich blogów przez autorów po raz kolejny stał się źródłem informacji o naprawdę ciekawych miejscach w sieci. Rozpoczęła Kamila, z którą miałem przyjemność sfotografować się na wejściu. Kolejna była obsypana nagrodami zorkownia.blogspot.com – której autorka pisze o przemijaniu czasu w jednym z poznańskich hospicjów. Ciekawą stronę edukacji pokazał Władysław Czaja, a parę zabawnych historii o kulturze opowiedziała autorka bloga Panna Walercia. Jak zwykle w wysokiej formie był Warsawman, a to czym różni się socjomania od socjopatii wytłumaczyła Katarzyna Orzechowska. Marco zaprezentował swój kanał na YouTube, itTechBlog wytłumaczył różnicę pomiędzy nim a Spider’s i Antywebem, a były makler giełdowy, który został sołtysem pokazał jak wykorzystać bloga do informowania mieszkańców Węgorzewa o tym wszystkim co ciekawego dzieje się dookoła.

Szatnia piłkarska była bardzo interesującym miejscem. Dorota Kamińska opowiadała o kulinarnych wideoblogach prezentując kilka naprawdę ciekawych przypadków. Po niej bardzo fajną prezentację pokazała Monika Mikowska, która ostatnio przemierza świat na grzbiecie Mobee Dicka. Po jej wystąpieniu poczułem się naprawdę zmobilizowany do tego żeby zrobić coś z wersją mobliną mojego bloga. Obiecuję, że w najbliższych dniach zainstaluję odpowiednie wtyczki. Po prelekcji udało mi się zamienić z Moniką jeszcze parę słów. Jej nowy projekt rozwija skrzydła i pojawiają się nowe zlecenia. Co ciekawe motorem do jego uruchomienia było natknięcie się na ścianę, której nie dało się pokonać. Miło jest spotykać ludzi o podobnych doświadczeniach.

Na imprezę integracyjną z powodu innych obowiązków nie udało mi się dotrzeć, ale od uczestników słyszałem wiele ciepłych słów na jej temat. Molekularna kuchnia była wśród nich ogromnym hitem. Smak 10. Objętość 1.

Dzień drugi rozpoczął się bardzo mocnym akcentem. Meczem piłki blożnej, w której zmierzyły się Zuchy i Krasnale:

Po zakończeniu tego arcyciekawego spotkania gość zza oceanu, John Biggs wygłosił prelekcję na temat tego jak zbudować popularność swojego bloga poza Polską. Wystarczy wcielić w życie prostą zasadę BICB, pisać po 28 postów dziennie i znać się na rzeczy. John przyrównał temat, o którym chce się pisać do drzewa. To musi być drzewo, które znamy naprawdę dobrze, na które się wspinaliśmy, pod którym przeżyliśmy pierwszy pocałunek. Bez dogłębnej znajomości tematu nie ma co kreować się na eksperta. W blogowaniu ważne są też kontakty i ich podtrzymywanie. Warto docierać do innych, czytać ich teksty i samemu podsyłać swoje materiały, które mogą ich zainteresować. Jak widać najprostsze sposoby są zawsze najlepsze.

Znalazła się też chwila na zakomunikowanie uczestnikom ważnej akcji jaką jest Pomoc dla RAFiego. Każdy kto chciał mógł założyć koszulkę wspierającą inicjatywę. Wystawiona została także puszka, do której można było wrzucać datki. Z tego co widziałem zrobiło to wiele osób. To jak nawzajem wspiera się społeczność blogerów jest bardzo budujące.

Po pożegnaniu prelegenta ponownie udałem się do szatni piłkarskiej. Tam Artur Kurasiński opowiadał o swojej przygodzie z kamerą i wywiadami. Tego człowieka zawsze naprawdę fajnie się słucha. Artur postawił słuchaczom parę ważnych pytań. Każdy tworząc coś powinien zastanowić się nad tym jaki będzie mieć to wpływ na otaczającą rzeczywistość. Rzeczy, które będą w stanie w jakiś sposób odmienić czyjeś życie będą mieć największą wartość w sieci.

Na sali obok chwilę później występował Michał Sadowski z Brand24. Jego narzędzie od startu imprezy dostarczało całą masę interesujących danych uczestnikom i organizatorom konferencji. Na początek Michał pokazał film z tego jak wyglądały prace przy kawałku „Internety robię”. Później pokazane zostało to jak ważne jest monitorowanie informacji na temat marki w sieci. Co więcej wielkość bloga nie ma znaczenia. Okazuje się, że serwisy mające 1000 UU mogą generować większy buzz niż takie, które są od nich 10 razy większe. Wszyscy goście BFG 2012 otrzymali też od Michała wspaniały prezent w postaci pół rocznego abonamentu na Brand24. Tak się robi internety. Tak się robi sprzedaż. Tak buduje się markę.

(to jeszcze nie ten film, ale też dobry)

Po wystąpieniu zakończonym gromkimi brawami miejsce na podeście zajął Wiesław Godzic. Opowiadał o tym, że do tworzenia niezbędne jest przetwarzanie wcześniej poznanych danych. Rozebrał też na czynniki pierwsze kilka popularnych blogów. Pokazał też przykłady totalnie oderwane od rzeczywistości np. użytkowniczkę Twittera, która publikuje swoje posty co 15 minut i którą obserwuje ponad ćwierć miliona ludzi. W takich chwilach dowiaduję się jak mało jeszcze wiem o Internecie.

W między czasie trafiłem na starych znajomych z WP.PL i InfoShare Andrzeja Kiesza i Marcina Pokojskiego. Z Andrzejem zamieniliśmy parę słów o dawnych projektach i planach na przyszłość. Organizatorzy IS mają bardzo interesujące plany dotyczące przyszłorocznej edycji konferencji. Mam nadzieję, że wypalą i dzięki temu będzie mogło zjawić się na niej jeszcze więcej gości.

Następnie przyszedł czas na lunch i warsztaty. Goście mieli okazję poznać arkana videoblogingu, dowiedzieć się jak zarabiać na blogach czy też przygotować stylizacje kulinarne i modowe. W ten sposób doszliśmy do finału imprezy. Jednak zanim Pani Anna Zbierska – dyrektor Biura Prezydenta ds. Promocji Miasta -zakończyła BFG, wręczone zostały nagrody w konkursie Blog of Gdańsk. Zwycięzcą tegorocznej edycji została Paulina Rudnicka prowadząca blog kapuczina. Nagrodę internautów odebrała autorka bloga Pieprz czy Wanilia, a wyróżnienia otrzymał Najlepszy blog na świecie, Gdańsk z dołu i Misja K.S.I.Ą.Ż.K.A. Po wręczeniu nagród wszyscy uczestnicy konferencji zapozowali do wspólnego zdjęcia.

Blog Forum Gdańsk to naprawdę świetna impreza. Bardzo się cieszę, że miałem okazję po raz kolejny się na niej znaleźć. Z roku na rok organizatorzy zaskakują gości coraz lepszymi pomysłami. Aż strach pomyśleć jakie niespodzianki przyszykują nam na BFG 2013. Dziękuję wszystkim za wspólnie spędzone chwile i do zobaczenia w przyszłym roku.

Źródło obrazka: blogforumgdansk.pl