Dokarmiaj ptaki przez Facebooka dzięki aplikacji od Jamel Interactive

Dokarmiaj ptaki przez Facebooka dzięki aplikacji od Jamel InteractiveKiedy byłem mały zrobiłem własny karmnik dla ptaków. Bardzo pomogła mi w tym książka „Lubię majsterkować” autorstwa Adama Słodowego. Postawiłem go na parapecie, wrzuciłem ziarna i patrzyłem jak ptaszki przylatują żeby się posilić. To był bardzo budujący widok. Cieszyłem się, że mogę pomóc im przetrwać zimę. Minęły lata, a ja znów mogę podglądać i dokarmiać ptaki. I to bez wychodzenia z domu. Wszystko dzięki moim kolegom z Jamel Interactive. W naszej firmie powstał niezwykły karmnik, dzięki któremu każdy użytkownik Facebooka będzie mógł tej zimy dorzucić kilka ziaren dla głodnych ptaszków i wszystko to oglądać na ekranie swojego komputera.



Like-o-matic działa naprawdę świetnie. Schemat jest prosty. Mamy karmnik, który jest podłączony do Facebooka.Wystarczy, że użytkownicy zaczną klikać w lubię to na stronie aplikacji lub na fanpage Jamela i do karmnika posypie się ziarno. Im więcej lajków, tym większe prawdopodobieństwo, że ptaszki będą miały co jeść. Całą sytuację obserwuje kamera. Za jej pomocą można podglądać ptaszki, które przylatują do karmnika. Jest całkiem sporo sikorek, ale wytrwali użytkownicy będą mogli natrafić na taką ciekawostkę jaką jest dzięcioł. Przy jamelowym karmniku pojawia się codziennie koło godziny 14.00. Istne „Z kamerą wśród zwierząt” w wersji 2.0.

Za tym prostym schematem stoi całkiem skomplikowana technologia. Wykorzystywanie Open Grapha w prawdziwym świecie nie zdarza się zbyt często. Od strony sprzętowej obsługę wykonuje platforma Arduino, która odpowiada za odbieranie komunikatów z Facebooka, dozowanie karmy oraz obsługę licznika lajków. Więcej szczegółów na temat kwestii technicznych znajdziesz we wpisie na Antyweb, w którym Michał Blaumann – odpowiedzialny za budowę urządzenia – zdradził kilka tajników jego funkcjonowania.

Like-o-matic - jak to działa?
Źródło: facebook.com/JamelInteractive

Innowacje, za którymi stoi szlachetny cel zasługują na szczególną uwagę. Podłączenie nowoczesnej technologii do tradycyjnego karmnika to nie lada sztuka. Jednak czego nie robi się żeby pomóc ptakom. Użytkownikom bardzo spodobało się to narzędzie. Oczekiwanie przed monitorem na moment, w którym pojawi się sikorka lub wróbelek to naprawdę niezła frajda. Klasyczny przykład projektu, w którym wszyscy są wygrani. Praca w firmie, która robi tak niestandardowe akcje to czysta przyjemność. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również czymś pozytywnie zaskoczymy. A tymczasem pora wrócić do podglądania ptaszków 🙂

Źródło obrazków: facebook.com/JamelInteractive/